sobota, 5 sierpnia 2017

Jak zrobić przetwory na zimę?

Jak zrobić fasolkę szparagową na zimę?
Mrozić czy gotować? Która jest smaczniejsza?

A owoce - kompot, konfitura czy sok?

Czyli, jak zrobić żeby się nie narobić, a żeby były witaminki na zimę :)

Zacznijmy od fasolki szparagowej

przetwory na zimę_fasolka szparagowa w słoiku
Kiedyś próbowałam ją mrozić, obgotowywać i mrozić, ale ... nie była najlepsza.
Wreszcie trafiłam na przepis.

Przepis z bloga Kulinarne Szaleństwa Margerytki tutaj
Zrobiłam według Jej przepisu, z zastosowaniem procesu tyndalizacji, czyli kilkukrotnej pasteryzacji, w odstępach 24-godzinnych.
Ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła :) Moja fasolka była już lekko łykowata, więc pomyślałam, że wydłużę trochę czas pierwszego etapu gotowania z 5 na 7-8 minut. I tak zrobiłam. Dalej poszło już dokładnie według przepisu Margerytki.
Teraz trzeba się uzbroić w cierpliwość i ... czekać do zimy :)

Owoce

Najpierw pojawił się porzeczkoagrest, czyli skrzyżowanie agrestu i czarnej porzeczki.
Wspaniałe ciemne, słodkie, soczyste owoce. Na ich wspomnienie od razu mi ślinka leci :)
przetwory na zimę_porzeczkoagrest w cukrze
Pomyślałam, że tutaj najlepsze będzie najprostsze rozwiązanie, czyli po prostu - zasypać cukrem i zagotować. Tak też zrobiłam.
Zobaczcie, jak owoce się "skurczyły" pod wpływem temperatury. Nałożyłam pełny słoiczek i dosypałam cukru. A po pasteryzacji wygląda tak :)
Tutaj można więcej poczytać więcej na temat tych owoców.

Jeżyny potraktowałam tak samo, czyli pełny słoiczek owoców zasypać cukrem i do gara :)
przetwory na zimę_jeżyny w cukrze
Też się skurczyły :)

No i nastał sezon ogórkowy.

Czas kisić ogórki.
I tu pojawił się problem. Gdzie kupić ogórki prosto z pola czy ogrodu? Wszędzie są ogórki z foliaków, tuneli :(
Lipiec był deszczowy, warunki odpowiednie do uprawy na polu, a ... ogórków nie ma.
W końcu jakieś znalazłam, zakisiłam i czekamy na zimę.
przetwory na zimę_ogórki kiszone
Koper miałam już mocno dojrzały, więc widać, że woda od razu zmienia barwę.

Oczekiwanie na pomidory.

Ze źródeł dobrze poinformowanych wiem, że wysyp pomidorów na przetwory będzie około połowy sierpnia.
Więc teraz kilka dni wolnego, a potem do garów :)
Oczywiście pomidory też w najprostszej postaci, czyli gęsty przecier. Pomidory zagotować, przetrzeć przez sito, posolić i do słoików.

P.S.
Ostatnio pisałam o wiśniach tutaj i w komentarzu Anna podała swój przepis na nalewkę wiśniową.
Zapisałam :)

Jak u Was postępują prace z przetworami, słoikami, owocami, warzywami? Macie już dość?
A jakie są Wasze ulubione przepisy?


Gosia



5 komentarzy:

  1. U mnie juz spokojnie, ale miałam kilka dni harówki;D
    Przetwory robię odkąd pamiętam i nie wyobrażam sobie pustej spiżarki, tym bardziej, ze mam swoje warzywa
    Na fasolkę mam inny przepis, ale chyba wypróbuję jeszcze Margerytki
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Przetworów nie robię, za leniwa jestem:). To, co rośnie w ogrodzie zjadamy na bieżąco, jeśłi zostanie, idzie do zamrażarki - owoce. Warzyw nie hoduję, mam jedynie pomidory w donicach, ale te zdążymy zjeść. Podziwiam za tę pracę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie najlepsza wersja to podsmażana na patelni z bułką tartą,mogłabym jeść kilogramami :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku, padłam na kolana. Podziwiam. Sama bardzo rzadko robię przetwory, jestem za bardzo leniwa. Choć wszem i wobec mówię, że nie mam czasu;-)
    Pozdrawiam serdecznie:**

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez robię przetwory na zimę, ogórki, dżemy i cukinię. Zrobię jeszcze fasolkę w słoikach, mrożona dla mnie nie bardzo. Trochę mrożę /truskawki, maliny, grzyby/. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Ciszę się, że do mnie zaglądasz. Dziękuję za komentarz